Praktyka wyciszania wewnętrznego krytyka, zastępowania go głosem wsparcia, zrozumienia i troski o samego siebie to autowspółczucie (Neff, 2011). Autowspółczucie to podstawa zmiany osobistej: „ciekawy paradoks to fakt, że kiedy akceptuję siebie taką, jaka jestem, wtedy mogę się zmienić” (Carl Rogers). Pierwszym krokiem w wyciszaniu wewnętrznego krytyka jest uświadomienie sobie jego/jej istnienia – jako jednej z podosobowości oraz nabranie do niego/niej dystansu. Spojrzenie na niego/nią z perspektywy świadomego ego – unikalnego, akceptującego, wolnego od ocen.

Krytyczny wewnętrzny głos, który każdy z nas „słyszy” czasami, wpływa negatywnie na szczęście dwojako.

Po pierwsze krytyka utrzymuje nas w strefie komfortu – w sferze nawyków, czyli działań, których skutki już znamy. A nie wszystkie nawyki nam służą. Nawet jeśli służą to i tak ich pozytywny wpływ na poczucie szczęścia z czasem się zmniejsza, za sprawą hedonistycznej adaptacji (przyzwyczajania): pierwszy pocałunek, pierwszy masaż, pierwsza przejażdżka rowerem „smakuje” intensywniej niż kolejne. Pozostanie w strefie komfortu wyklucza też rozwój, naukę nowych umiejętności, zmianę nawyków, zrobienie czegoś inaczej niż dotychczas. Każdą zmianę, wewnętrzny krytyk postrzega jako zagrożenie dla status quo i robi wszystko, aby do niej nie doszło np. wymyśla tysiące przeszkód, buduje najbardziej niepomyślne scenariusze, wciąga w wewnętrzny dialog bez końca, straszy konsekwencjami zrobienia czegoś inaczej, przekonuje, że tak jak jest teraz jest super. 

Po drugie wewnętrzna krytyka, może generować lub wzmagać negatywne emocje np. złość, strach, przygnębienie, poczucie presji. To zaś pozbawia nas dostępu do kory czołowej – naszego centrum wykonawczego, które odpowiada za koncentrację, organizację, osąd, rozumowanie, podejmowanie decyzji, kreatywność, regulację emocjonalną, zdolności relacyjne i abstrakcyjne myślenie – ograniczając w ten sposób szanse na życiowe osiągnięcia np. studentka na egzaminie, która nie potrafi odpowiedzieć na pytanie egzaminatorki, chociaż chwilę wcześniej na korytarzu znała odpowiedzi na wszystkie pytania.

Zidentyfikowanie wewnętrznego krytycznego głosu – sabotażysty dobrostanu – może być zadaniem wymagającym więcej czasu i uwagi. Warto pamiętać, że „to, co nieświadome ma kontrolę nad Tobą; świadomość daje Ci wybór.” (John Whitmore).

Postępowanie: poznaj sabotażystę szczęścia
  1. Przywołaj kilka sytuacji, w których czułaś, że Twój wewnętrzny krytyczny głos skutecznie sabotuje Twoją satysfakcję z życia, np.
  • gdy byłaś na szczycie przekonywał Cię, że mogło być lepiej,
  • gdy myślałaś o zmianie pracy, awansie wmawiał Ci, że jesteś jeszcze nie gotowa,
  • gdy chcesz już odpocząć, przypomina o rzeczach, których jeszcze nie zrobiłaś i wzbudza poczucie winy,
  • gdy chcesz coś zrobić, przekonuje, że nie warto, że i tak się nie uda, że „może jutro”.
  1. Kiedy już zidentyfikujesz sytuacje, w których Twój wewnętrzny krytyczny głos (sabotażysta) się uaktywnia, stwórz jego biografię, opisz go dokładnie. Możesz wykorzystać poniższe pytania:
    • Jak wygląda? Jest człowiekiem czy inną postacią? Jakie są charakterystyczne detale jego wyglądu/stroju/sposobu bycia? 
    • Jak się zachowuje? Co robi, kiedy jest z Tobą? Co robi, kiedy jest sam/sama? W jakie gry lubi grać?
    • Jakie są jego/jej ulubione powiedzonka? Jakie historyjki najczęściej Ci opowiada? 
    • Kiedy najczęściej się pojawia w Twoim życiu? Jakie Twoje emocje wywołują go? Co go/ją przyciąga?
    • Co potrafi robić najlepiej? Co w sobie ceni? 
    • Jaki jest jego/jej system wartości?  Co lubi wspominać? Co go/ją najbardziej denerwuje?
    • Czego sekretnie się boi? 
    • W jaki sposób podważa to, co dla Ciebie ważne? 
    • Co robisz takiego, co go/ją wkurza? Czego w Tobie nie może znieść? 
    • Jak się nazywa? Ma imię czy przezwisko?
  2. Narysuj swojego sabotażystę. Im bardziej precyzyjnie go sobie uświadomisz tym łatwiej będzie Ci zidentyfikować jego działania i wpływa na Ciebie.
Wnioski
  1. Zauważ jak opisanie swojego sabotażysty wpływa na Ciebie. Co się nowego pojawia? Jak patrzysz na siebie? Jak na swojego sabotażystę? Jak na Waszą relację?
  2. Jak oddzielenie swojego sabotażysty wpływa na autowspółczucie? Jakie wnioski wyciągasz z tego zadania? I jak chcesz je zastosować?
  3. Obserwuj swojego sabotażystę w różnych sytuacjach, oddzielaj go od siebie, bierz pod uwagę jego komentarze tylko w znikomym stopniu (np. 2% prawdy) i buduj w ten sposób autowspółczucie.

Źródło: opracowanie własne

 

Więcej na ten temat znajdzie w ebooku pt. Autoreracja