Nie wszystkie osiągnięcia, a tym samym i nie wszystkie cele, wpływają w równym stopniu na poczucie szczęścia i życiową satysfakcję. Powszechnie wyznawane źródła szczęścia takie, jak dobra praca, dużo pieniędzy, super-rzeczy, prawdziwa miłość, idealne ciało, idealne wyniki pracy – w świetle badań nie do końca idą w parze ze szczęściem. „Szczęśliwe” cele poszerzają osobistą autonomię, kompetencje i rozwijają relacje (Sheldon, 2010); są związane z rozwojem osobistym, bliskimi relacjami, zaangażowaniem w życie jakiejś społeczności czy dbaniem o zdrowie (Niemiec 2009); obejmują zaangażowanie w rodzinę, przyjaciół i działalność społeczną lub polityczną (Headey, 2007).

Cel wpływający na poczucie szczęścia mówi bardziej o tym, co dajesz niż co chcesz dostać. (Emily Esfahani Smith)

Niezależnie od wyników badań większość z nas i tak ulega pokusie „błędnych pragnień” – upatrujemy szczęścia tam, gdzie go nie znajdziemy (Gilbert&inni, 2000). I dzieje się tak dlatego, że – po pierwsze – zazwyczaj mylimy się w ocenie wpływu zdarzeń na nasze samopoczucie, skupiamy bowiem uwagę na szczególnym fakcie i zapominamy, że inne rzeczy wokół nadal będą miały miejsce np. wygrana na loterii nie polepszy relacji z partnerem/rką; utrata samochodu nie spowoduje utraty przyjaciół. Po drugie, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak jakieś wydarzenie wpłynie na nas w dłuższym czasie, bo nie jesteśmy świadomi siły „psychologicznego systemu odpornościowego”, który pomaga w radzeniu sobie z negatywnymi zdarzeniami.

Więcej nt. szczęśliwszych celów dowiesz się z ebooka pt. Osiągnięcia